Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
|-Prolog-|

*Światło nie zawsze zapanuje nad ciemnością*

Strona Główna


Zajrzało 1368 osób

Księga Gości
Ksiega Gości
Dodaj do Księgi

O mnie




Dodaj do Ulubionych

Archivum

2008 [8]

Przyjaciele




Linki







|-Prolog-|

Był letni wieczór. Ostatnie promienie zachodzącego słońca oświetlały jedyną postać siedzącą na złocistej plaży wpatrzoną w morze. Dziewczyna ma blond włosy, jest drobnej budowy, posiada zniewalająco niebieskie oczy oraz długie rzęsy. Podczas długich godzin spędzonych na plaży w Malibu najbardziej lubiła wspominać.

Pamiętała to bardzo dobrze… Zawsze chciała mieć rodzeństwo. Aż wreszcie się doczekała. Jej matka zaszła w ciążę i po dziewięciu miesiącach mogła zobaczyć swojego braciszka – Eliota. Jednak wtedy wszystko zaczęło się sypać. Zawsze rozpieszczana teraz dostała obowiązki i zeszła na drugi plan. Czuła się niechciana i pominięta.

Pięć lat później rodzice pokłócili się i rozwiedli. Pani Lawton spakowała rzeczy w samochód i kazała czekać dzieciom w środku. Na nieszczęście lub szczęście jej zachciało się pić i weszła niezauważalnie do domu. Z lodówki wyjęła butelkę wody mineralne. Przemknęła bezszelestnie do przedpokoju niczym duch. Z jedną ręką na klamce, a w drugiej ściskając butelkę zatrzymała się. Nie chciała słuchać kolejnej kłótni, ale padło jej imię, więc mimowolnie zaczęła podsłuchiwać.

- … to wszystko przez nią – mówił ojciec

- Nie masz prawa tak mówić? – krzyczała matka

- Trzeba było ją oddać spowrotem do sierocińca

- Jak możesz?

- Byłaś bezpłodna, dlatego ją przygarnęliśmy

- Jam możesz być tak nieczuły? Jej rodziców zamordowano…

- Mieli jakieś szemrane interesy to dostali za swoje

- Jesteś…

Ale ona już nie dowiedziała się, jaki jest pan Lawton, bo wybiegła szybko z domu i wsiadła do samochodu. Spuściła głowę w dół i pozwoliła blond włosom zakryć twarz

- No kochani – zawołała dziarskim głosem pani Lawton wsiadając do samochodu – pożegnajcie się po raz ostatni z Los Angeles.

Ale ona nie słucha. Wciąż słyszała tę kłótnie „oddać spowrotem do sierocińca” spowrotem… czyli była już tam kiedyś. „dlatego ją przygarnęliśmy” przygarnęli … nie jest ich prawdziwą córką. „Jej rodziców zamordowano” zamordowano … jej prawdziwi rodzice nie żyją.

-Nicol – ze wspomnień wyrwał ją głos pani Lawton. Znów poczuła woń morza i szum fal. W jej stroną biegła brązowo włosa kobieta – Nicol wracaj do domu – powiedziała, po czym pociągnęła przybraną córką za nadgarstek. Dziewczyna mimowolnie poddała się woli kobiety i weszła do domu.

Dom był zdecydowanie mniejszy od tego w Los Angeles. Był jedno piętrowy. Na parterze była kuchnia połączona z jadalnią, salon i ogromną łazienkę. Schody prowadziły na piętro gdzie znajdowały się cztery sypialnie, garderoba i mała ubikacja.

Nicol weszła do swojego pokoju. Otworzyła okno i usiadła na parapecie. Spojrzała na pokój. Po prawej stronie biurko, kilka regałów, po drugiej stronie kanapa nad nią półka a przy drzwiach szklany stolik i dwa puszyste fotele.

Nicol całe dnie spędzała sama w domu lub na plaży. Nie miała tu przyjaciół. Cały swój humor, dobre towarzystwo zostawiła tam, w przeszłości, w Los Angeles. Na korkowej tablicy nad biurkiem zostało przyczepione różnokolorowe kartki i zdjęcie kilku nastolatków a obok list. Zdjęcie przedstawiało całą jej paczkę jeszcze za czasów, gdy wiodła beztroskie życie, a list był ostatnim listem, jaki dostała od Nelli jej najlepszej przyjaciółki, jednak pół roku temu kontakt się urwał. Tak po prostu a ich przyjaźń umarła śmiercią naturalną.

Nicol westchnęła cicho. Zamknęła oko i rzuciła się na łóżko oddając się w ramiona Morfeusza.

dark-or-light 16/08/2008 23:00:35 [Powrót] Komentuj



Ciekawie się zaczyna... Masz ładny styl pisania. Na pewno przeczytam też następny rozdział, zapraszam do mnie, jeżeli znajdziesz czas;)
Zwykła nastolatka 17/08/2008 14:48:46
| brak www IP: 83.28.46.87

Nawet ciekawie się zaczyna... Tylko mała uwaga: zmień kolor czcionki bo nic nie widać, tekst gubi się w tle... ;p
Dodaję. xD
tratatat 17/08/2008 13:48:42
| brak www IP: 83.26.137.134






>>Lay & html by Mirabell Powered by blog4u <<